Sunday, January 27, 2013

Chris Arnade Photography


One of the very interesting things that I discovered on Mail Online is Chris Arnode Photography. "Mr Arnade was a Wall Street banker with a passion for photography when he wandered into Huts Point four years ago. It's one of the most impoverished neighbourhoods in the city (of New York).
 
He began shooting photographs of the characters and found that he could not tear himself from Huts Point. His pictures are posted on Flickr and Facebook. He also writes extensively about the problems he has found and the people he had met on his Tumblr." The stories and the photos are shocking.

"Camille, 27, had only been in Hunts Point one month when this picture was taken. She starting using heroin when she was 23 after he boyfriend introduced her to it.” Camille says that Hunts Point it's 'hell'. "All of them want to get out ore are trying to get out and find better life, away from drugs, violence and sex. But most cannot."

Jedną z bardzo interesujących rzeczy jakie odkryłam dzięki Mail online jest Chris Arnode Photography. "Pan Arnade był bankierem z Wall Street z pasją fotografowania, kiedy to cztery lata temu zawędrował do Huts Point. To jedna z najbardziej problemowych dzielnic miasta (Nowy Jork)”.

Zaczął robić zdjęcia ludziom i odkrył, że nie może oddzielić się od dzielnicy. Jego zdjęcia są opublikowane na Flickr oraz Facebook. Pisze również o problemach jakie odkrył oraz o ludziach na Tumblr." Historie i zdjęcia są szokujące. "Camille 27 l. przebywała na Huts Point zaledwie od miesiąca kiedy zostało zrobione to zdjęcie.

Zaczęła zażywać heroinę w wieku 23 l. kiedy to jej chłopak zapoznał ją z narkotykiem.” Camille nazywa Huts Point piekłem. "Wszyscy chcą odejść lub próbują odejść i znaleźć lepsze życie, z dala od seksu, przemocy i narkotyków. Ale większości się nie udaje."

Tuesday, January 22, 2013

Dobry wojak Szwejk/The Good Soldier Švejk


I could repeat after my favourite author Jaroslav Hašek: I do love good soldier Švejk. I've read so many times „The Fateful Adventures of the Good Soldier Švejk During the World War”. Being also very fond of Transurfing books I'm convinced that the famous soldier with rheumatism who did his best in the service of the Austro-Hungarian Army was the first well - known Transurfer in the history.

He likes himself the way he is. Despite living during I World's War, Švejk is always sure that his world is looking after him and so he feels perfectly safe and peaceful wherever he would be. At the prison, at the mad house or in his own bedroom or his beloved pub - Josef Švejk would be always happy and bubbly himself.

The story of the good hero is the best example of Transurfer’s life. Asked if he would firm that he was planning to kill late Archduke of Austria he says: “I won't make a fuss for the reason of my signature!” So he does - it seems crazy works for him. Everyone calls him stupid but he's a truly wise man in the crazy world.

Mogę powtórzyć za moim ulubionym pisarzem Jarosławem Haszkiem: bardzo kocham dobrego wojaka Szwejka. "Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej" przeczytałam wiele razy. Jako fan książek o Transerfingu uważam, że słynny reumatyk który udzielał się w prusko - austiackiej armii był pierwszym sławnym Transerferem w historii.

Kocha siebie takiego, jakim jest. Pomimo, że żyje w czasach I wojny wierzy, że jego świat się nim opiekuje i dlatego czuje się absolutnie bezpieczny i spokojny gdziekolwiek się znajdzie. W więzieniu, w szpitalu dla obłąkanych, we własnej sypialni czy w ulubionym pubie - Józef Szwejk jest zawsze sobą, szczęśliwy i zadowolony.

Kocha siebie takiego, jakim jest. Pomimo, że żyje w czasach I wojny wierzy, że jego świat się nim opiekuje i dlatego czuje się absolutnie bezpieczny i spokojny gdziekolwiek się znajdzie. W więzieniu, w szpitalu dla obłąkanych, we własnej sypialni czy w ulubionym pubie - Józef Szwejk jest zawsze sobą, szczęśliwy i zadowolony.

Dzieje poczciwego bohatera to dokładny przykład ŻYCIA TRANSERFERA. Pytany, czy podpisze że planował zabójstwo arcyksięcia Ferdynanda mówi: „Nie będę się przecież za łby wodził z powodu głupiego podpisu!”. Robi to: choć wydaje się szalone, wychodzi mu na zdrowie. Wszyscy nazywają go idiotą, tymczasem to prawdziwy mędrzec w ogłupiałym świecie.

Sunday, January 20, 2013

Helicopter mother/Matka - helikopter



Living in Basilicata, I see what it means "mamma italiana". It's all about serving - their parenting responsibility won't end when their children become adults. Whether they are married or not, mamma is ready to to fulfill everyday needs of her “children”. Helicopter mother “is extremely involved in their child's every experience.
 
They are so named because, like helicopters they hover overhead.” The trend isn't good for the mothers and their children, anyway. "Helicopter mother" may think that to be better mum, she needs to sacrifice her own life and mental health. But it leaves her very often depressed. And when it comes to the child, the "intensive" parenting may have opposite effect.

"Psychologists say it leaves children fragile and unable to cope with life's experiences." But even parents like that can say: “Enough”. A couple from Venetia bring in lawyers to make 41-year-old son move out. He has a job, but he's expecting his mother to do his loundry and cook for him. Instead of hovering overhead the children, you could just relax…

Mieszkając w Basilicacie, widzę co znaczy "mamma italiana". Służy swoim dzieciom, rodzicielska odpowiedzialność nie kończy się, gdy dorosną. Wchodzą w związki czy nie, mamma jest zawsze gotowa zaspokoić potrzeby „dzieciaków”. Matka - helikopter “chce być skrajnie włączona w każde doświadczenie dziecka”.

Nazywa się tak, bo jak helikopter krąży wokół potomstwa.” Trend nie jest dobry dla matek i ich dzieci. "Matka helikopter" może uważać, że aby być lepszą mamą, powinna poświęcić własne życie i higienę umysłową. Często prowadzi to do depresji. A jeżeli chodzi o dzieci, "intensywne" rodzicielstwo może dawać przeciwne rezultaty do zamierzonych.

"Psychologowie uważają, że czyni dzieci nadwrażliwymi i niezdolnymi do radzenia sobie z codziennym życiem". Ale nawet tacy rodzice mogą powiedzieć: “Dość”. Para z Wenecji wynajęła prawników, żeby skłonić 41-letniego syna do wyprowadzki. Ma on pracę, ale oczekuje, że matka będzie mu prać i gotować. Zamiast krążyć nad dziećmi, lepiej się zrelaksować...

Wednesday, January 9, 2013

Love yourself slim! /Kochaj szczupłą siebie


Since 2011 I'm big fan of "Reality Transurfing" books. Vadim Zeeland's main goal is to present a set of techniques for the attainment of practical goals. The basic thrust of Zeeland’s methods relays on positive thinking. The article from Mail Online is a “proof” of Zeeland’s methods. 

Successful slimming, according to Lisa Jackson, is all about banishing negativity”.
Concentrating on loving everything you possibly can about yourself” helps. That’s what more or less Vadim Zeeland’s books say. To become a gorgeous girl, you should feel like you would be one already! Tricks like spending the first precious minute of every day praising yourself or banishing evil thoughts could be the key to success.
 
I used to be slim before I had my children. Today I’m much bigger and somehow I do believe that I have to be. Why, I’m the mother, who cares! But on the other way, I would love to be smaller and feel like “donna” like Italians use to say. So let’s start to imagine myself beautiful!

Od 2011 roku jestem fanem książek z cyklu "Transerfing rzeczywistości". Głównym Celem Vadima Zelanda jest zaprezentowanie technik pomagających w osiągnięciu celu. Podstawą metody Zelanda jest pozytywne myślenie. Ten artykuł jest dowodem na poparcie tezy. “Udane chudnięcie zdaniem Lisy Jackson, zależy od odrzucenia negatywizmu”.

Koncentrowanie się na lubieniu wszystkiego co możliwe w sobie” pomaga. Tak mniej więcej twierdzą książki Vadima. Aby zmienić się w piękność, należy uwierzyć że już jesteś przepiękna. Sztuczki jak spędzanie pierwszej cennej minuty dnia na chwaleniu siebie lub blokowanie negatywnych myśli mogą być kluczem do sukcesu.


Byłam szczupła, kiedy nie miałam jeszcze dzieci. Dziś jestem znacznie grubsza i wydaje mi się, że tak być powinno. Jestem matką, co mi zależy! Ale z drugiej strony, chciałabym poczuć się znowu jak “donna” jak mówią Włosi. A więc zaczynam wyobrażać sobie siebie jako piękność!